piątek, 20 listopada 2015

"Igrzyska Śmierci: Kosogłos (cz. 2)" - plusy i minusy ekranizacji

Dobry wieczór Książkoholicy!

Dla mnie jednakże nie taki dobry... pewnie nie będę spać całą noc. Dlaczego? Wina ekranizacji ostatniej części "Igrzysk Śmierci".
Przed chwilą (dosłownie) wróciłam do domu, odłożyłam kurtkę i zabrałam się za pisanie tego posta.
Świeża recenzja smakuje najlepiej :)

Szczerze mówiąc, rodzice zrobili mi niespodziankę. Miałam iść dziś na maraton, ale nie wyszło, więc zabrali mnie na wieczorny pokaz premierowy. Powtórkę filmową zrobię, gdy wyjdzie ostatnia płyta Igrzysk.

Zestresowana, wbiegłam na salę jak petarda i zajęłam swoje miejsce. W czasie reklam usilnie starałam sobie przypomnieć wszystkie drobne wydarzenia z książki (większe oczywiście mogę wyrecytować z pamięci).
Kiedy seans się zaczął, zacisnęłam ręce na podpórkach i wbiłam w nie paznokcie. Zobaczyłam na ekranie moją najukochańszą bohaterkę... już myślałam, że się rozpłaczę.



Wszystkie ważne momenty idealnie dopełniono muzyką. Mimo to, odniosłam wrażenie, jakbym dosłownie wertowała strony książki, a nie ze skupieniem oglądała film. Tak, jakby to było streszczenie.
Momenty śmierci bohaterów nastąpiły bardzo szybko i znienacka. Już po dwudziestu pięciu minutach oczy miałam zalane łzami.
Przepłakując kolejne zgony i uświadamiając sobie, że moja najcudowniejsza przygoda, którą prowadziłam przez trzy lata właśnie się skończy, wtuliłam się w ramię mamy. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak to jest, patrzeć na konającą w męczarniach postać.



Nadszedł moment, kiedy potok słonej cieczy spływającej po moich policzkach zaczął się zmniejszać, a ja bacznie obserwowałam epilog. Dużo Trybutów (fanów) tak bardzo na niego czekało, aczkolwiek ja odczułam pewien niedosyt. 

Plusy:
+ Bardzo duży związek z oryginalną fabułą (książka) 
+ Wydarzenia przedstawiono w sposób dający mnóstwo do myślenia, bardzo wzruszające momenty
 + Aby go zrozumieć, trzeba znać całą trylogię

Minusy:
- Akcja toczy się bardzo szybko, przez co ważne wydarzenia "przelatują" obok widza
     

Ogólnie całość uważam za udaną. Nie było idealnie, ale film ten wpisuję do mojej "Filmowej top 20"

Kto już był? Maraton czy premiera? Piszcie w komentarzach ^^

(Za-ła-ma-na) Penny L.K

W planach mam także opisać poprzednie części oraz zrecenzować książkową trylogię.
Ocena: 9,5/10

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz